Przegląd miesiąca// Marzec

Jak ten czas szybko leci, dopiero co pisałam o podsumowaniu lutego, a teraz już marzec. Nowy miesiąc  przyniósł trochę zmian, nowy semestr na studiach, nowe przedmioty, plan zajęć, o
od poniedziałku do środy. Nadmiar czasu wolnego traciłam tylko na oglądanie seriali i leżenie, aż w końcu w połowie marca powiedziałam Sobie - koniec ! Kupiłam karnet na siłownie, zapisałam się do samorządu (bardzo się cieszę, że się dostałam ) i spożytkowałam nadmiar czasu wolnego.


Ulubienicy 

Kosmetyk:
Prime and Fine, Make Up Transformer Drops -mixer do podkładów
W marcu ja i moja skóra nie żyłyśmy ze sobą w zgodzie,  nie testowałam zbyt wiele kosmetyków. W moje rączki jednak wpadł mixer do podkładów z Catrice. Rozjaśnia wszystkie za ciemne podkłady,nie zmieniając ich konsystencji i ich trwałości. Jest to świetny produkt, muszę zakupić jeszcze wersje do przyciemniania podkładów.
Cena to : 15 zł




Film/ Serial :
"The Bold Type"
Jak pisałam na wstępie, pierwszą połowę marca spędziłam na oglądaniu seriali i mam dla was propozycje  trochę luźniejszą - "The Bold Type". Świetny serial, opowiadający o przyjaźni trzech młodych kobiet, pracujących w gazecie" Scarlet" Każda z trzech przyjaciółek ma inny charakter, inną posadę, dzięki temu ogląda się ten serial z zaciekawieniem. Każdy odcinek to mieszanka historii z życia zawodowego jak i miłosnego każdej z nich. Jest to świetny serial na zły dzień albo nudą niedzielę.

Muzyka :
Piosenką to was zaskoczę - na początku marca w radiu usłyszałam piosenkę z 2009 roku i tak została ze mną na cały miesiąc " Na szczycie " GrubSon

Książka :
W marcu zachwyciła mnie nowa książka z Lidla " Jeść zdrowiej " o której pisałam w poście o mojej diecie wegetariańskiej.Książka jest pięknie wydana, zdjęcia, przepisy są bardzo pomocne i z produktów nie " za miliony" 

Wydarzenie :
W marcu dzięki mojej koleżance z grupy Natalii przeżyłam nowe doświadczenie. Na jej kanał na YouTube nagrałyśmy challenge. Byłą to świetna zabawa, mam nadzieje, że Wam się spodoba.
  


Denko 

W tym miesiącu produktów w denku jest bardzo mało, zużyłam tylko trzy maseczki :

Marion Fit&Fresh / SZPINAK

-Świeże warzywa stanowią bogactwo witamin, olejków, mikroelementów i kwasów, które korzystnie działają na skórę. W unikalnym połączeniu z przyprawami stanowią doskonałe źródło rewitalizacji i odżywienia skóry.
Doskonała kombinacja składników do dogłębnego oczyszczenia zmęczonej i narażonej na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych skóry. Stanowi bogactwo odżywczych witamin.
Ekstrakt ze szpinaku : wspiera proces detoksykacji skóry. Jest źródłem żelaza, wapnia i witaminy B9.
Ekstrakt z pietruszki: oczyszcza, odżywia i zapobiega starzeniu się skóry. Zawiera flawonoidy i witaminę C, neutralizujące działanie wolnych rodników.
Ekstrakt z kory wierzby białej : chroni przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Stanowi naturalne źródło oczyszczającego kwasu salicylowego.-

 Maseczka jest bardzo dobra, jej cena to to około 5 zł więc mistrzostwo. Zapach miała przyjemy, zostawiłam ją na noc zamiast kremu i rano moja skóra była miękka i odświeżona .

Zużyłam dwie maseczki peel of z Bielendy :

 Zielona herbata :
-Maseczka typu peel-off, przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej, ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień. Zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących: antybakteryjnego olejku herbacianego, odmładzającej witaminy E oraz regenerującej witaminy B3. Maseczka rozjaśnia przebarwienia, matuje, ściąga pory i zmniejsza występowanie zmian trądzikowych, sprzyja znacznej poprawie wyglądu i kondycji naskórka. Wyjątkowo wygodna w użyciu formuła peel-off nie obciąża skóry, świetnie się rozprowadza, szybko zastyga, tworząc przezroczystą powłokę w kolorze zielonej herbaty, łatwą do ściągnięcia, dającą wizualną poprawę wyglądu naskórka, przy jednoczesnym uczuciu nawilżenia i odświeżenia. Po usunięciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną cerę. Maseczka poprzez swoją formułę wspomaga bowiem usuwanie zanieczyszczeń i martwego naskórka, wygładza i odświeża. Ma właściwości lekko rozjaśniające skórę i hamujące efekty starzenia. Nie brudzi rąk, a jej zdejmowanie jest bardzo proste i nie pozostawia na skórze resztek kosmetyku.-

Jest to moja ulubiona maseczka peel of, jej cena mieści się około w 5 złotych. Pięknie wyrównuje koloryt, matuję do tego przepięknie pachnie! Moja skóra ją uwielbia.

Kokos i Aloes :
-Wiodącym składnikiem maseczki jest WODA KOKOSOWA, pełniąca funkcję naturalnego izotoniku, dostarczającego skórze suchej i odwodnionej wielu cennych minerałów i witamin, takich jak: potas, magnez, wapń, żelazo, mangan, cynk i witaminy z grupy B. SOK Z LIŚCI ALOESU z kolei łagodzi, nawilża, wzmacnia i wygładza naskórek, a KWAS HIALURONOWY wiąże wodę w naskórku i odpowiada za właściwy poziom nawilżenia. Działanie mgiełki wspomaga TREHALOZA – naturalny „strażnik”, ograniczający migrację wody z naskórka.
Maseczka to idealny sposób na odświeżenie i nawilżenie naskórka. Wyjątkowo wygodna w użyciu FORMUŁA PEEL-OFF nie obciąża skóry, świetnie się rozprowadza, szybko zastyga, tworząc przezroczystą powłokę w kolorze zielonej herbaty, łatwą do ściągnięcia, dającą wizualną poprawę wyglądu naskórka, przy jednoczesnym uczuciu nawilżenia i odświeżenia. Po usunięciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną cerę. Maseczka usuwa bowiem zanieczyszczenia skóry i martwe komórki, oczyszcza pory, wygładza, odświeża. Nie brudzi rąk, a jej zdejmowanie jest bardzo proste i nie pozostawia na skórze resztek kosmetyku.-


Kupiłam ją na promocji z myślą o tym, że moja skóra nieraz potrzebuje mocnego nawilżenia ale jest skórą mieszaną w kierunku do tłustej i nie polecam osobą z taką cerą jak moja. Maska bardzo nawilża i uwidacznia wszystkie niedoskonałości oraz zapycha pory. Zapach nie przypadł mi do gustu, jej cena to również około 5zł/ 

Zużyłam swoje ulubione kremowe mydło pod prysznic z Ziaja

Masło kakaowe ziaja 
Ziaja Masło Kakaowe kremowe mydło pod prysznic to kakaowa pielęgnacja:
- delikatnie natłuszcza oraz wyraźnie zmiękcza skórę,
- wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek,
- intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody.
Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego. Działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień. Nie narusza naturalnego pH i warstwy ochronnej naskórka.
Kakaowa receptura kremowego mydła pod prysznic Ziaja Masło Kakaowe:
- masło kakaowe - zapewnia wysoką biozgodność ze skórą, działa natłuszczająco, doskonale odżywia oraz skutecznie zapobiega wysuszaniu naskórka,
- D - pantenol - trwale nawilża skórę oraz skutecznie łagodzi podrażnienia.


Uwielbiam, ma piękny zapach, przyjemna kremowa konsystencja, dobrze nawilża- zawsze je łącze z peelingiem  kawowym- od razu kupuje nowe opakowanie . Cena to około 8 zł

Dairy Fun Body Butter / blueberry 
-Masło do ciała o zapachu soczystej jagody doskonale nawilża i odżywia skórę.Aktywne składniki skutecznie pielęgnują skórę i sprawiają,że staje się ona wyjątkowo gładka i miękka w dotyku. Zamknięte w niezwykłym opakowaniu,które możesz wykorzystać w dowolny sposób.Dając “drugie życie “ opakowaniu,nie tylko dbasz o środowisko,ale możesz sprawić wiele radości,podczas kreowania nowego otoczenia.-

Mam to masełko już tak długo, że o nim zapomniałam. Na początku marca wyciągnęłam je z szafki i musiałam wykorzystać bo termin się kończył w czerwcu. Zawsze było Mi szkoda go nakładać, bo jest to niesamowity produkt - pięknie pachnie, dobrze nawilża skórę, nie zostawia takiej tłustej tafli ( nienawidzę tego ) 

Jak Wam minął marzec ?// Zapraszam do obserwacji bloga

Chciałabym Wam życzyć zdrowych ,radosnych świąt, przeżytych wspólnie z bliskimi .



Komentarze

  1. Książki z Lidla się nie doczekałam:/

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, książkę mam - jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem mile zaskoczona książką z LIDLA, zbiór rad i przepisów w jednym !

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przegląd miesiąca ;) Ja też niedługo robię podsumowanie marca. Lubię je robić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka z Lidla również mnie zaskoczyła mile :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego serialu nie znałam, chętnie go przejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo.. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio Grubsona słuchałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super przegląd miesiąca ;*
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam to mydło z ziaji, pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie ten mixer z catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę przetestować to masło kakaowe z Ziaji ^^
    Pozdrawiam oraz życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Poprzednie książki nie okazały się zbyt wartościowe więc nie starałam się o tę, a u Ciebie czytam, że jednak może warto było

    OdpowiedzUsuń
  13. mixer do rozjasniania to moj must have, ale tego akurat nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba skusze Sie na ten serial właśnie poszukuje czegos ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaczęłam oglądać ten serial a potem jakoś o nim zapomniałam... muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te ziajowe kosmetyki z masłem kakaowym są po prostu świetne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Też w marcu postanowiłam się zmobilizować i udało się :) Masło kakaowe mnie zachęciło :)

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Produkty z Ziai są fantastyczne, jestem ich fanką od wielu lat!

    OdpowiedzUsuń
  19. Super ze ten produkt z Catrice sie sprawdza bo planuje go kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście - Grubsonem to mnie zaskoczyłaś :D Pamiętam, jak pracowałam w świetlicy terapeutycznej dobre 5 lat temu, dzieciaki słuchały tej piosenki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To masło kakaowe musi być super *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. masło kakaowe ziaji daje radę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. mixer do podkładów to coś zdecydowanie dla mnie. W szufladzie zalega mi sporo podkładów, które po kupieniu latem są zdecydowanie za ciemne zimą i wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  24. Marzec minął zdecydowanie za szybko! Podoba mi się ta książka "Jeść zdrowiej", muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurczę muszę wreszcie zapolować na te warzywne maski Marion 😊

    OdpowiedzUsuń
  26. mega ciekawi mnie ta książka z Lidla

    OdpowiedzUsuń
  27. GrubSona znam - tej piosenki kiedyś często słuchałam

    OdpowiedzUsuń
  28. A książkę kupiłaś czy uzbierałaś za naklejki? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Do "The Bold Type" zajrzę jeszcze dzisiaj! ")

    OdpowiedzUsuń
  30. grubson i peeling uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozświetlacz będzie trzeba wypróbować ;)

    http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jestem bladziochem i hit dla mnie to biały rozjaśniacz z NYX'a. Niestety nie jest dostępny w Niemczech, więc w zastępstwie kupiłam (dokładnie dzisiaj) ten z Catrice. Jednak szkoda że nie jest biały. W zasadzie jest niewiele jaśniejszy od pożądanego przeze mnie koloru podkładu ;p Ale będę się nim "ratować" dopóki nie przyjdzie do mnie ten z Nyx'a sprowadzany z Polski ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, dzięki Wam blog się rozwija ! Staram się odwiedzić każdego! Jeśli obsewujesz napisz - wpadnę do Ciebie i się odwdzięczę ❤